niedziela, 12 stycznia 2014

Chapter 5

Pewna brązowowłosa dziewczyna szykowała się do snu. Pomimo spokojnego dość dnia czuła się zmęczona. Choć i tak wiedziała, że dopiero eliksir słodkiego snu pozwoli jej bezproblemowo zasnąć. Już miała sięgać po teczkę z jej eliksirami, kiedy to w połowie ruchu różdżki ktoś nachalnie wtargnął do jej pokoju bezczelnie rzucając bombarda maxima na drzwi. W ułamku sekundy cała komnata zmieniła się w istne pobojowisko pełne kurzu i zniszczonych rzeczy. Śmierciożercy.. Pierwsze o czym pomyślała. Rudolf wydał ją i teraz przyszli po nią. Była ich wrogiem numer jeden. Szlamą. Ale potem sobie zdała sprawę z zabezpieczeń, jakie chronią Hogwart. Nie było szans, aby zrobili to śmierciożercy. A tymczasem chmura pyłu powoli opadała. Hermiona stała na drugim końcu komnat na lekko ugiętych nogach i z wyciągniętą różdżką do pojedynku. Ze zmrużonymi oczami wpatrywała się w miejsce,  którym zwykle bywały drzwi, a aktualnie sterta połamanych desek i cegieł. Kiedy pył opadł dostatecznie nisko, aby można było zobaczyć owego napastnika Hermiona miała ochotę się roześmiać. Choć, oczywiście, nie zrobiła tego, to jej oczy dokładnie obrazowały jej rozbawienie.
- Dobry wieczór, profesorze Snape. - odparła skinąwszy w jego stronę głową po czym wyprostowała się. Nie schowała jednak różki. Przezorny zawsze ubezpieczony. Powtórzyła w myślach znane mugolskie przysłowie. Mistrz Eliksirów zrobił kilka nerwowych kroków w jej stronę i już znała cel jego wizyty. Nagle przed oczami jej ukazały się sceny ze spotkania z Czarnym Panem, oraz te z Dumbledorem.. Koniec przedstawienia. Dowiedział się. Dowiedział się i był cholernie wściekły. W pewnym sensie zaczął wzbudzać w niej strach, kiedy wolnym krokiem ruszył w jej stronę. Przystanął dopiero niebezpiecznie blisko niej, niemalże stykając się z nią.
- Czy może mi pan powiedzieć co pan wyprawia, profesorze? - zapytała dziewczyna starając się zachować maskę niewinnej uczennicy, która była przerażona obecnością "nietoperza z lochów".
- Sprawdzam, czy jesteś poczytalna, Granger. - warknął Mistrz Eliksirów spoglądając na nią spod zmrużonych oczu.
- Wybaczy pan, profesorze.. Ale ja nie rozu..
- Nie rozumiesz, Granger? Nie sądzę, abyś była poczytalna, skoro jesteś zdolna do takich głupstw! Jak mogłaś choć przez chwilę pomyśleć aby z własnej woli spotkać Śmierciożercę, a co dopiero się stać jednym z nich! Jesteś totalnie nieodpowiedzialną dziewuchą, która mogła w każdej chwili zniweczyć mój plan i plan zakonu!
- Ale..
- Nie, Granger. Teraz mnie wysłuchasz, bo ja Ciebie nie mam zamiaru słuchać! Kto Ci w ogóle zezwolił na szpiegowanie takiej osobistości jak Albusa Dumbledora? To jest niedorzeczne! Możesz być pewna, że wylecisz z Hogwartu zanim nawet rok szkolny zdąży się rozpocząć, już ja się o to postaram! Uczennica śmierciożerczynią.. Poprzestawiało Ci się coś w tej głowie! A ja myślałem, że to Potter i Weasley są bezmózgami! A teraz proszę spakować wszystkie swoje rzeczy i udać się za mną do dyrektora. Migiem, Granger. No co tak stoisz? Nie wyraźnie się wyraziłem? Nie chcę marnować więcej czasu na Ciebie i Twoje spaczone wybory. Już. - na koniec Severus zmroził Hermionę gromiącym spojrzeniem i wyszedł z jej pokoju odwracając się zamaszystym ruchem. Dziewczyna chcąc nie chcąc musiała ruszyć za nim choć wcale się jej to nie uśmiechało. Ale przynajmniej nie miała zamiaru pakować swoich rzeczy, co to to nie. Szła za nim w milczeniu obserwując, jak jego szaty powiewają za nim w rytm jego kroków. Miała ochotę zaprotestować i wrócić do łóżka oraz po eliksiry, ale wolała już nie denerwować bardziej Mistrza Eliksirów. To się równało z natychmiastową śmiercią. Nie, żeby Hermiona się go bała. Po prostu co jak co, ale z nim nie miała zamiaru walczyć. Jej myśli zaprzątało tylko  to, aby jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę i wrócić do pokoju. Oczywiście czekało ją sprzątanie tego całego bałaganu, jaki zostawił  po sobie Severus, ale jakoś w myślach pomijała ten aspekt wizyty profesora.
Kiedy byli już pod gabinetem  dziewczyna westchnęła ciężko.Chciała takie rozmowy odkładać na jak najpóźniej. A  tymczasem będzie musiała przejść jedną z najgorszych jakie ją czekały. Gorzej mogło być już tylko z Harrym.. Snape wszedł pierwszy do gabinetu zamaszyście wymachując rękami.
- To niedopuszczalne, Albusie! Żądam natychmiastowego wydalenia panny Granger ze szkoły! - wydarł się na wejściu wskazując palcem na dziewczynę, która spokojnym i nieco znużonym krokiem weszła do gabinetu. Skinęła głową w stronę dyrektora  na powitanie i stanęła przy oknie nie odzywając się.
- Spokojnie, Severusie. Sądzę, że wszystko można wyjaśnić.. I nie trzeba od razu nikogo wydalać. - odparł spokojnie Dumbledore.
- Albusie, czy Ty masz mnie za idiotę? Nie pozwolę, aby w szkole szpiegował Śmierciożerca i to w takiej formie! To jest niedorzeczne! Jak mogłeś się zgodzić na coś takiego? Uczennica szpiegiem dla Czarnego Pana?! I to uczennica z Gryffindoru ?!
Hermiona słysząc ostatnie słowa prychnęła cicho zwracając przez to na siebie uwagę. Czując wzrok obydwu czarodziei na sobie zaczęła mówić spokojnym i zdystansowanym tonem.
- Profesor Dumbledore nie miał z tym nic wspólnego, profesorze Snape. Nie miał on nic do powiedzenia w tej sprawie. Jestem osobą pełnoletnią, sama decyduję o swoim życiu. Jednakże, sądzę iż ta rozmowa bezproblemowo mogłaby się odbyć bez mojego udziału i wtargnięcia pana, profesorze, do mojego pokoju w tak niegrzeczny sposób jakim jest bombarda maxima.
- Severusie, czy to prawda? Nie spodziewałem się takiego zachowania z Twojej strony. - doszedł do Hermiony dość zaskoczony głos Albusa. - Sądzę iż wystarczyło zapukać, Severusie.
Dziewczyna mogła oczami wyobraźni, bez odwracania się, zobaczyć jak profesor eliksirów gromi spojrzeniem dyrektora.
- W każdym razie, profesor Dumbledore może poświadczyć moje dobre zamiary i ich czystość, ponieważ jest on informowany o każdym moim zebraniu oraz o każdych informacjach jakie dostaję lub przekazuję.
- To są jakieś kpiny, Albusie. - wycedził przez zęby Mistrz Eliksirów na co dyrektor westchnął ciężko.
- Obawiam się, że to prawda, Severusie. Panna Granger przestawiła mi swoją propozycję stawiając mnie już przed faktem dokonanym. Aktualnie mogę tylko poświadczyć iż od ponad miesiąca panna Granger jest naszym podwójnym szpiegiem  w Wewnętrznym Kręgu, Severusie. Jej praca na prawdę stała się dla nas bardzo ważna. - odpowiedział ze spokojem Albus spoglądając przy tym na dziewczynę, która nadal stała dumnie wyprostowana przy oknie, jakby była dumna ze swoich dokonań.
- Szlama w Wewnętrznym Kręgu? Czyś Ty zdurniała? Oni Cię zabiją jak tylko się dowiedzą!
- Ale się nie dowiedzą. - przerwała Severusowi dziewczyna odwracając się w jego stronę. - Jestem chroniona. - dodała nieco ciszej.
- Chroniona? Niby przez kogo? Granger, proszę Cię, nie ośmieszaj się bardziej..
- Nikt nie widzi mojej twarzy, ani nie słyszy dokładnie mojego głosu na zebraniach, dopóki nie jest pewien mojej tożsamości, profesorze Snape. Sam pan też jej nie widział. Choć muszę przyznać, że szybko się pan domyślił, że to ja. - powiedziała Hermiona z lekkim uznaniem w głosie.
- Nikt inny nie byłby na tyle głupi, żeby się na to porwać. Czy Ty kompletnie zidiociałaś przez tego przeklętego Pottera i Weasleya? Zawsze myślałem, że to oni są największymi idiotami w szkole, ale jak widzę Tobie się to udziela, Granger. - odparł Severus robiąc kilka zamaszystych kroków w jej kierunku. Wpatrywał się on w nią chcąc dostrzec jakiekolwiek emocje, ale nawet jej oczy niczego nie wyrażały. A kiedy chciał wedrzeć się do jej umysłu nie napotkał niczego oprócz grubego stalowego muru nie do przeskoczenia.
- Może pan obrażać mnie, profesorze, ale niech pan tego nie robi względem Harrego. Jakby nie patrzeć, to on jest tym Wybrańcem, nie pan. Jednakże, jeśli ja nie powinnam robić tego co robię, to dlaczego pan może to robić przez tyle lat?
- Miałem swoje powody, panno Granger, proszę o niekwestionowanie moich wyborów.
- Wobec tego proszę o niekwestionowanie moich, ponieważ ja również mam swoje powody. - odparowała Hermiona robiąc krok w stronę profesora eliksirów, który wciąż gromił ją swoim spojrzeniem.
- Ciekawe jakie powody może mieć  nastolatka aby zostać Śmierciożerczynią. Dziewczyno, Ty nie wiesz na co się  piszesz! -  Snape próbował przemówić Hermionie do rozumu. A przynajmniej tak mu się zdawało, ponieważ na dziewczynę nie działało żadne z jego słów. Wręcz przeciwnie tylko jeszcze bardziej ją nakręcało i denerwowało. Nie ma prawa  wchrzaniać się do mojego życia.. Mruknęła cicho w myślach po  czym westchnęła cicho.
- Ja dokładnie wiem na co się piszę, profesorze. Myśli pan, że podjęłam tę decyzję w ciągu godziny? Nie. Przygotowywałam się do tego bardzo długi czas. To moje życie. Jestem dorosła i nikt nie ma prawa decydować o mnie oprócz mnie samej. - odpowiedziała dziewczyna hardo spoglądając prosto w ciemne oczy profesora eliksirów.
- Już widzę jak cieszą się Twoi przyjaciele z tego, że ich głowa Świętej Trójcy spoufala się z ich wrogiem!
Hermiona zacisnęła wargi w poziomą kreskę godną samej profesor McGonnagal. Jednak jej oczy pozostały nadal bez emocji. Nie dała po sobie poznać, jak bardzo zabolało ją wspomnienie "Świętej Trójcy", która de facto już parę miesięcy temu się rozpadła.
- Ale się nie dowiedzą, profesorze. - ostro odpowiedziała Hermiona jednocześnie ukazując iż temat jej przyjaciół jest zamknięty. W tym momencie Albus wstał z krzesła na który siedział ze złożonymi rękami przysłuchując się całej rozmowie dwóch szpiegów.
- Moi drodzy.. Sądzę iż z tej sytuacji możemy znaleźć inne wyjście, stosowniejsze, które nie będzie kłótnią. To nie ma sensu. Proszę, usiądźmy i spokojnie porozmawiajmy, dobrze? - odparł nieco znużonym tonem dyrektor. O dziwo, zarówno Hermiona jak i Severus usiedli na krzesełkach po drugiej stronie biurka dyrektora, który również zajął swoje miejsce i zaczął mówić dalej.
- Jako, że jest niemożliwe aby którekolwiek z Was, a tym bardziej Hermiona, zrezygnowało z bycia szpiegiem proponuję inne wyjście. Spróbujecie połączyć Wasze siły. Co powiecie na współpracę między Wami?

19 komentarzy:

  1. Dyrektor i te jego pomysły... będzie się działo :D Super rozdział czekam na następny!

    OdpowiedzUsuń
  2. UGH!! Nienawidzę bloggera! Dlaczego on mi nie dodaje komentarzy! Jeszcze raz muszę pisać -.-

    Ogólnie współpraca miedzy nimi byłaby rozsądnym wyjściem z sytuacji. Może im nawet uratować życie, tylko musieliby najpierw odłożyć na bok wszystkie urazy, co w ich wypadku może być ciężkie, ale jednak do zrobienia. Dumbledore wykazał się sobrym pomysłem i mam nadzieje, ze jednak z niego skorzystają ^^
    Tylko Severus móglby w ten sposób wtargnąc do pokoi uczennicy. Hahah xd najlepiej niech od razu idą na całość, co bedą czekać Bóg wie ile xd hahahha
    Święta Trójca się rozpadła? Dlaczego? Hermiona aż tak się zmieniła, ze odsunela się od chłopaków, czy może chciała ich po prostu chronić? Niech ona tylko nie zapomina, ze bez przyjaciół i osób które mogą ja wspierać, długo nie pociągnie. Dlatego spojusz z Severus jest jeszcze ważniejszy. Podejrzewam, ze w przyszłości nie raz będzie mu się wyplakiwac w ramie. Swoją droga może ich to do siebie zbliżyć... ^^
    Pisz szybko kolejny rozdział, bo jestem ciekawa ile z moich domysłów to prawda xd
    Pozdrawiam Cię i życzę dużych, ba, ogromnych pokładów weny!

    hogwardzki-trojkat.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli chodzi o Świętą Trójcę, to w którymś z poprzednich rozdziałów znajdziesz wzmiankę o Ronie, to jeden z głównych problemów Trójcy, jednakże postaram się to w najbliższym rozdziale bardziej naświetlić :)

      co do reszty.. powiem Ci, że nawet sama nie wiem.
      <3

      Usuń
    2. I tak swoją droga, bo dopiero teraz zobaczyłam, czcionka jest chyba lepsza, w każdym razie na pierwszy rzut oka. Rozdział czytałam na telefonie, a tam zawsze jest normalna, dlatego nie wiem, czy w czytaniu jest lepsza. Powiem Ci przy następnym rozdziale ^^

      Usuń
    3. o. to super :) będę czekała na opinię :)

      Usuń
  3. ja chcę więcej <3

    ~~ Ciasny :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Hejo :D
    Super!
    No to chyba oczywiste, że Severus nie zniży się do takiego poziomu, żeby pukać? Przecież Bombarda Maxima jest o wiele łatwiejsza i bardziej w jego stylu xD
    Wściekający się Sev, mrrr :* Kocham, kocham, kocham ♥
    Pozdrawiam, ściskam i życzę weny!
    always
    http://snape-granger-inna-historia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no pewnie :D
      dzięki wielkie :) przyda się :)

      Ciesze się, że podoba się rozdział :)

      Usuń
  5. Nominowałam cię do Liebster Blog Award, szczegóły u mnie na jednym z blogów: http://always-said-snape.blogspot.com/p/nominacje-otrzymaam-od-monika-monika-za.html .
    Nominowałam cię także do Versatile Blogger Award, szczegóły u mnie na drugim blogu: http://snape-granger-inna-historia.blogspot.com/p/nominacje.html .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam na rozdział V :) Jeśli chciałabyś być informowana o nowych notkach, zostaw komentarz w zakładce "Sowia Poczta" :D http://snape-granger-inna-historia.blogspot.com/

      Usuń
    2. niestety, ale nie bawię się w takie nominacje.
      ale jest mi cholernie milo, że wzięłaś mnie pod uwagę.
      dziękuję, Kochana.
      <3

      Usuń
  6. Nominuję Cię do Versatile Blogger Award oraz Liebester Blogger Award! Szczegóły już jutro u mnie na blogu "Historia Człowieka bez uczuć" w zakładce "Ordery Merlina.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale nie biorę udziału w tego typu zabawach, że tak to ujmę.
      Trochę to bezcelowe..
      Ale jest mi bardzo miło na serduszku, że mnie zauważyłaś myśląc o nominacjach, Kochana! <3

      Usuń
  7. Na wstępie przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio nic nie robię tylko w książkach siedzę :/
    Znalazłam kilka błędów, a bardziej literówek, ale jak coś to się odezwij na pv to ci powiem o co mi chodzi ;)
    Akcja widzę nieźle się zagęszcza i coraz więcej się dzieje :)
    Rozdział mi się czytało z ogromną przyjemnością ;)
    Uściski,
    Miona :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spokojnie, Skarbie.
      wybacz, ale dopiero teraz zauważyłam, że doszły jakieś komentarze.. xD chyba będę musiała włączyć jakieś powiadomienia mailowe czy coś :)
      <3

      Usuń
  8. Akcja się rozkręca, coraz bardziej wciągające opowiadanie ;)
    Ach ten niegrzeczny Severus, tak wtargnąć do dormitorium Hermiony, nie ładnie ;D Pomysły Albusa jak zawsze przyspieszające wątek Snape-Granger, podoba mi się ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wątku to on nie przyspieszy.. a przynajmniej jeszcze takiego zamysłu nie mam :)

      Usuń